Absurdy drogowe z całego świata

Absurdy drogowe - saudyjki za kierownicą

Absurdy drogowe, jakie mamy wątpliwą przyjemność podziwiać w Polsce, potrafią zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych kierowców. Niektóre ze spotykanych zjawisk są tak dziwne, że z niedowierzaniem trzeba im się kilkukrotnie przyjrzeć, aby upewnić się, czy nie zawodzi nas przypadkiem wzrok. Niemniej jednak nasze krajowe niedorzeczności nie mogą równać się z najbardziej kuriozalnymi światowymi dziwactwami.

W praktyce, zdecydowana większość krajów może „pochwalić się” choćby jednym przepisem drogowym, w którego istnienie aż trudno uwierzyć. Poniżej przedstawiamy najciekawsze przykłady absurdów drogowych, jakie udało nam się znaleźć.

Arabia Saudyjska – absurd drogowy znany na całym świecie

Nasze zestawienie rozpoczynamy od absurdu drogowego, który nas, Europejczyków, nie tyle bawi, co wręcz szokuje. Mowa oczywiście o całkowitym zakazie prowadzenia aut, jakim objęte są Saudyjki. W Arabii Saudyjskiej – będącej krajem, który chyba najsurowiej interpretuje nauki islamu – istnienie  takiego przepisu uzasadnia się tym, że możliwość samodzielnej jazdy mogłaby dać kobietom zbyt wiele niezależności, mogącej z kolei doprowadzić do poważnego naruszenia funkcjonującego systemu społeczno-politycznego. Systemu, w którym rola każdej kobiety ogranicza się właściwie tylko i wyłącznie do bycia żoną i matką. Jak widać, czas stoi tam w miejscu już od dobrych kilku wieków – pytanie, kiedy ruszy i przyniesie saudyjskim kobietom prawo jazdy?

USA – kobieta za kierownicą, mężczyzna z chorągwią przed maską

kobieta za kierownicą

O tym, że kobiety w krajach islamu nieustannie spotykają się z usankcjonowanymi przez prawo przejawami dyskryminacji, wiemy nie od dziś. Ale o tym, że w pewnym stopniu ma to również miejsce w niektórych regionach USA – wiedzą już tylko nieliczni. Otóż w Alabamie, Memphis i Nowym Orleanie, kobiety mogą wprawdzie prowadzić samochody bez najmniejszych przeszkód, ale tylko pod warunkiem, że zostaną spełnione dwa, dość osobliwe kryteria. Po pierwsze, samochód musi być mały, a po drugie, przed jego maską musi… biec mężczyzna wymachujący czerwoną chorągiewką. Zgodnie z zamysłem prawodawców, ma to na celu ostrzec pozostałych uczestników ruchu o tym, że za kółkiem siedzi kobieta.

Jeśli przepis ten jest rzeczywiście egzekwowany to wydaje się, że zakup używanego auta od mieszkanki jednego ze wspomnianych rejonów może okazać się strzałem w dziesiątkę. W końcu, z oczywistych względów, można tutaj spodziewać się, że auto będzie faktycznie bezwypadkowe i z niskim przebiegiem.

Alabama, USA – boso nie pojedziesz

jazda w samochodzie bez butów

Prowadzenie samochodu boso jest nie tyle niewygodne, co wręcz niebezpieczne. I choć jest to oczywiste, tylko prawodawcy w Alabamie postanowili zapewnić w tym zakresie maksimum bezpieczeństwa i zakazali siedzenia za kółkiem bez butów. Mówiąc poważnie, wprawdzie można wskazać szereg innych, bardziej spektakularnych absurdów drogowych niż powyższy, jednak nie mogliśmy go pominąć w zestawieniu, ze względu na powody, z jakich znalazł się on w kodeksie drogowym. Otóż tamtejsza władza wprowadziła zakaz jazdy boso po specyficznym przypadku potrącenia pieszego, a konkretniej – złożeniu specyficznych wyjaśnień przez jego sprawcę. Kierowca oznajmił, że nie był w stanie zahamować, ponieważ pedał hamulca był zbyt gorący.

Alabama, USA – z opaską na oczy też nie pojedziesz

Absurdy drogowe - niewidomy w samochodzieŹródło: imgdaddy.com

O tym, że władze Alabamy naprawdę troszczą się o swoich kierowców niech świadczy fakt, że wprowadziły one również zakaz prowadzenia samochodu w opasce na oczy. Czyżby mieszkańcy tego stanu nie wiedzieli, że manewrowanie autem z zawiązanymi oczami grozi poważnym wypadkiem? Jeśli nie, to powinni być wdzięczni władzom, że potrafi za nich myśleć.

USA i Kanada – wolna amerykanka na skrzyżowaniach

wolna amerykanka na skrzyżowaniachŹródło: sunnylol.com

Pokonując autem amerykańskie czy kanadyjskie skrzyżowanie równorzędne, nie trzeba martwić się „zasadą prawej ręki” – zamiast niej obowiązuje tu bowiem „wolna amerykanka”. Inaczej mówiąc, pierwszeństwo ma tutaj ten kierowca, który jako pierwszy wjeżdża na skrzyżowanie. No cóż, z jednej strony takie rozwiązanie wypada zaliczyć do grona absurdów drogowych (i to takich, które mogą stwarzać niebezpieczeństwo w ruchu), z drugiej zaś – nie można mu odmówić praktyczności.

Wichita, USA – przez skrzyżowanie tylko po oddaniu strzałów

dziewczyna z bronią w samochodzie

Zdecydowanie trudniej mogłoby wyglądać za to pokonywanie skrzyżowań znajdujących się w miejscowości Wichita, w stanie Kansas. Istnieje tutaj bowiem przepis mówiący o tym, że przejechanie przez skrzyżowanie jest możliwe dopiero wówczas, gdy uprzednio odda się kilka strzałów w powietrze. W praktyce, nikt tego przepisu jednak nie przestrzega, co wydaje nam się być mimo wszystko korzystne w kontekście zachowania płynności i bezpieczeństwa ruchu drogowego w Wichita.

Oksford, Anglia – nachalne okrążanie dzielnicy grozi mandatem

Oxford w Anglii

Podróżując po nieznanym mieście, zanim odnajdziemy dokładny cel podróży, może nam się zdarzyć kilkukrotnie objechać tę samą dzielnicę. Kierowcy, którzy podróżują po angielskim Oksfordzie, powinni jednak uważać, żeby tych okrążeń nie uzbierało się zbyt dużo, ponieważ – według tamtejszych władz – może doprowadzić to do powstania korków. Co ważne, osoby odpowiedzialne za spowodowanie takich utrudnień w ruchu muszą liczyć się z określonymi konsekwencjami finansowymi. Mandat jest jednak wypisywany dopiero wówczas, gdy jedną dzielnicę okrąży się więcej niż 100 razy.

Niestety nie mamy informacji o tym, w jaki sposób przepis ten jest egzekwowany i czy kiedykolwiek zdarzyło się komuś otrzymać mandat za jego nieprzestrzeganie. Dziś, w dobie nawigacji satelitarnej, dzięki której bez problemu można znaleźć każde miejsce docelowe, jest to jednak raczej mało prawdopodobne.

Szwajcaria – z nawigacji nie dowiesz się, gdzie jest fotoradar

fotoradarŹródło: i.telegraph.co.uk

Nawigacje samochodowe nie tylko pokazują, którędy dojechać w dane miejsce, ale dostarczają też wielu innych, przydatnych dla kierowców, wskazówek i informacji. Jedną z nich jest ostrzeganie o zainstalowanych przy poszczególnych odcinkach dróg fotoradarach. O ile w dzisiejszych czasach dostępność takiej funkcji nie wzbudza żadnej sensacji, o tyle zakaz korzystania z niej już trochę tak. Omawianą opcję należy wyłączyć wjeżdżając na terytorium Szwajcarii – niedostosowanie się do takiego nakazu grozi koniecznością oddania urządzenia policji.

Szwajcaria – w niedzielę auta nie umyjesz

mycie auta

Jeśli już mowa o szwajcarskich absurdach drogowych, to na uwagę zasługuje również zakaz mycia auta w niedzielę. Co ciekawe, zakaz ten dotyczy wyłącznie ręcznej pielęgnacji pojazdu – z myjni automatycznej można korzystać legalnie przez 7 dni w tygodniu. W tym kontekście warto jednak wspomnieć, że w przeciwieństwie do Polaków, Szwajcarzy mogą za to myć swoje samochody praktycznie w dowolnym miejscu. W Polsce wykonywanie tej czynności na parkingu, pod blokiem czy nawet przed bramą własnego domu, może skutkować otrzymaniem mandatu na kwotę do 500 zł.

Filipiny – tablice rejestracyjne walczą z miastowymi korkami

Absurdy drogowe - korek uliczny w ManiliŹródło: philippines-addicts.com

Manila, stolica Filipin, przewodzi w rankingu miast o największym zagęszczeniu ludności. Liczba mieszkańców przypadających na jeden kilometr kwadratowy powierzchni wynosi tutaj niewyobrażalne 43 000! W najgęściej zaludnionej dzielnicy dochodzi do 70 000. Warto przy tym dodać, że Manilę zamieszkuje „zaledwie” ok. 1,7 mln mieszkańców (mniej więcej tyle samo, co Warszawę), natomiast jej powierzchnia to niespełna 40 kilometrów kwadratowych (w przełożeniu na polskie realia dawałoby to miejsce pomiędzy Zamościem a Tomaszowem Mazowieckim).

Manilska rzeczywistość, siłą rzeczy musi zatem prowadzić do ogromnych problemów z transportem i potężnych korków. I prowadzi, ale dzięki wprowadzeniu pewnego – mimo wszystko – absurdu drogowego, skala tych problemów została nieco ograniczona. Otóż w Manili, pojazdy, których ostatnią cyfrą rejestracji jest 1 lub 2, mają całkowity zakaz poruszania się po drogach w poniedziałek, 3 i 4 – we wtorek, 5 i 6 – w środę, 7 i 8 – w czwartek, natomiast 9 i 0 w piątek. Takie obostrzenia obowiązują jednak wyłącznie od 7 do 19 i „tylko” w pięciu wspomnianych dniach roboczych.

Pensylwania, USA – gdy zobaczysz konia, przykryj auto kocem

spotkanie samochodu i konia

Podczas tworzenia czy też nowelizowania przepisów drogowych, niektórzy przedstawiciele władz wykazują się godną docenienia troską o dobro zwierząt. Czasem troska ta wydaje się być jednak przesadzona, czego dowodem są przypadki, w których w myśl stanowionego prawa niektóre gatunki zwierząt mogą być postrzegane jako ważniejsi uczestnicy ruchu drogowego niż sami kierowcy. Jest tak między innymi w przypadku koni, przemierzających drogi w stanie Pensylwania w USA. Tutaj, spotykając na drodze jeźdźca na koniu, kierowca ma obowiązek obserwować reakcję zwierzęcia. Jeśli koń okaże zaniepokojenie, musi zatrzymać, a następnie przykryć kocem swój pojazd. A jeśli to nie pomoże i koń nadal będzie bał się np. przejść na drugą stronę drogi, kierowca jest zobligowany ukryć swoje auto w miejscu, będącym poza zasięgiem wzroku zwierzęcia.

USA – słonie nie mniej popularnym środkiem transportu niż samochody?

słoń na drodze

Do tej pory amerykańskie drogi raczej nie kojarzyły Ci się z istnieniem ruchu „słoniowego”? Może powinny zacząć, bo praktycznie w każdym amerykańskim stanie kwestia podróżowania słoniem jest uregulowana prawnie. W Nevadzie obowiązuje całkowity zakaz poruszania się tym „środkiem transportu” po autostradzie, na parkingach we Florydzie opłata za postój słonia jest taka sama, jak w przypadku samochodu. Natomiast w San Francisco słoniem można poruszać się tylko i wyłącznie wówczas, gdy trzyma się go na smyczy.

Denver, USA – tu zwierzęta po zmroku nie podróżują

przewożenie psa w samochodzie

Władze amerykańskiego Denver, w trosce o komfort podróżowania zwierząt, zabroniły kierowcom ich przewożenia w nocy. Za pojawienie się tego zakazu odpowiada najprawdopodobniej chęć zredukowania potencjalnego stresu u zwierząt, które – o czym wie każdy właściciel kota, psa, bądź innego futrzaka – nienajlepiej znoszą jazdę samochodem. Widocznie w Denver uznano, że jazda w nocy mogłaby być dla zwierzęcia zbyt traumatycznym przeżyciem. Pytanie tylko, czy wspomniany przepis nie narusza przy okazji praw transportowanych autami nietoperzy?

Wielka Brytania – przywilej mężczyzn z pełnym pęcherzem

fontanna przedstawiająca 3 mężczyzn

By nikt nie pomyślał, że absurdalne przepisy drogowe to przede wszystkim domena amerykańskich ustawodawców, wrócimy na chwilę na nasz europejski „kontynent absurdów”. Godnym odnotowania, bo niespotykanym nigdzie indziej, a przy tym wątpliwym z punktu widzenia ogłady kulturowej przywilejem, obdarzono brytyjskich mężczyzn. Otóż mają oni usankcjonowane prawnie przyzwolenie na… oddawanie moczu w miejscu publicznym. Ale oczywiście, żeby nie było tak łatwo, muszą przy tym spełnić dwa warunki: strumień skierować na tylną oponę swojego pojazdu, a prawą rękę – oprzeć o jego bok.

Dania – sprawdź, czy pod autem nie ma dziecka

dziecko bawiące się samochodzikiem

Duńczycy jak mało kto troszczą się o kwestię bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. Świadczy o tym chociażby fakt, że każdy duński kierowca, przed uruchomieniem silnika jest zobowiązany odbyć rytuał, który Polacy pamiętają raczej głównie z jazd „elką” i egzaminu na prawo jazdy. Mowa tutaj o konieczności właściwego ustawienia fotela, zagłówków, lusterek, kierownicy, zweryfikowania sprawności działania świateł, itp. Z tym, że duńscy ustawodawcy postanowili wzbogacić ten rytuał o jeszcze jedną istotną czynność, bezpośrednio poprzedzającą włączenie jednostki napędowej. To obowiązek sprawdzenia, czy pod autem nie znajduje się przypadkiem dziecko. To już absurd drogowy czy tylko zachowanie szczególnej ostrożności?

Japonia – chcesz kupić auto? Najpierw wykup miejsce parkingowe

japońska ulica

O tym, że konfucjańska filozofia opiera się na ładzie i harmonii, świadczy właściwie każdy fragment rzeczywistości Kraju Kwitnącej Wiśni. Przykładem niech będą obowiązujące tutaj regulacje w zakresie posiadania samochodu. Otóż choć na własne auto stać zdecydowaną większość obywateli Japonii, nie każdemu z nich udaje się dokonać jego zakupu. Możliwość nabycia pojazdu jest bowiem zarezerwowana tylko dla tych mieszkańców, którzy mają wykupione miejsce parkingowe. I co więcej, miejsce to, nie może znajdować się dalej niż 2 km od domu bądź mieszkania kierowcy, natomiast fakt jego posiadania musi być potwierdzony stosownym dokumentem.

Inne absurdy drogowe

Jakie jeszcze dziwactwa można znaleźć w przepisach drogowych różnych państw? Na uwagę zasługują na przykład:

  • obowiązujący w Tajlandii nakaz prowadzenia samochodu w koszulce,
  • dotyczący południowokoreańskich policjantów obowiązek zgłaszania przełożonym każdej przyjętej łapówki,
  • spotykany w Luksemburgu wymóg wyposażenia każdego pojazdu w wycieraczki – nawet jeśli nie ma on szyby,
  • kalifornijski zakaz ścigania się na autostradzie, za który może grozić nawet 3-miesięczne osadzenie w areszcie.

Przytoczone przez nas przykłady chyba nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że wyobraźnia i poczucie humoru osób odpowiedzialnych za ustanawianie przepisów drogowych są niczym nieograniczone.

Znasz inne absurdy drogowe? Podziel się nimi w komentarzu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *