Wymiana płynu chłodniczego. Wszystko, co musisz wiedzieć

wymiana płynu chłodniczego

Wymiana płynu chłodniczego po pewnym czasie staje się nieodzowna. Żarząca się na desce rozdzielczej kontrolka płynu chłodniczego to zazwyczaj ostatni dzwonek przed poważniejszą awarią. Kiedy wymieniać płyn do chłodnicy i jak zrobić to samodzielnie? 

W każdym aucie układ chłodzenia odpowiada za zapewnienie silnikowi właściwej temperatury pracy. Nie należy zatem zaniedbywać wymiany płynu chłodniczego! Konsekwencje awarii mogą być bowiem bardzo poważne, w skrajnym przypadku prowadząc do konieczności wymiany całego silnika. Pęknięta uszczelka pod głowicą lub uszkodzony blok to najpowszechniejsze przypadłości w autach, w których zapomniano na czas wymienić płyn chłodniczy.

Na szczęście cała operacja nie kosztuje wiele: w warsztacie wymiana płynu chłodniczego to koszt ok. 100 zł (plus materiały). Warto jednak spróbować samodzielnie zajrzeć do chłodnicy, spuszczając stary płyn, a przy okazji przepłukać i odpowietrzyć cały układ. Wszystkie działania zajmą nie więcej niż 1-2 godziny. 

Jak wymienić płyn chłodniczy – krok po kroku

Wymianę płynu chłodniczego przeprowadzamy wyłącznie przy zimnym silniku – tak aby nie poparzyć się rozgrzaną cieczą. Do wymiany płynu chłodniczego i przepłukania układu potrzebne będą:

  • nowy płyn,
  • woda destylowana (ok. dwóch baniaków),
  • preparat płuczący (opcjonalnie),
  • wiadro lub miska do zlewania starego płynu i brudnej wody,
  • lejek.

Otwieranie zaworów

Zaczynamy od otwarcia korków chłodnicy i zbiornika wyrównawczego. Stary płyn spuszczamy otwierając zawór spustowy w dolnej części chłodnicy. Zużyty specyfik oddajemy do utylizacji – nie należy wylewać go do kanalizacji.  Przy okazji sprawdźmy stan chłodnicy oraz węży ciśnieniowych, ponieważ ewentualne nieszczelności mogą powodować wyciek płynu chłodniczego.

Płukanie układu chłodzenia

Następnie przepłukujemy układ wodą destylowaną, dodając do niej preparat płuczący. Zamykamy zawór spustowy oraz korek chłodnicy, pozostawiając otwarty zbiornik płynu wyrównawczego i zalewamy układ wodą lub mieszanką. Odpalamy auto, uruchamiając nadmuch w kabinie ustawiony na maksymalną wartość i temperaturę. Odczekujemy ok. 15-20 min, aby silnik zdążył się nagrzać. Po tym czasie wyłączamy samochód i czekamy, aż silnik ostygnie. 

Gdy silnik jest już zimny, zlewamy zawartość układu chłodzącego poprzez zawór spustowy. Czynności te powtarzamy do momentu, w którym przepracowana w ten sposób woda będzie miała neutralną, przezroczystą barwę – zazwyczaj wymaga to kilkukrotnego powtórzenia. 

Napełnianie układu i dolewanie płynu chłodniczego

To już prawie koniec. Przepłukaną chłodnicę zalewamy płynem chłodniczym do maksymalnego poziomu (pokazuje go kontrolka na zbiorniku wyrównawczym). Ponownie uruchamiamy auto i gorący nawiew, przez cały czas sprawdzając ilość płynu na kontrolce – gdy jej wartość spada poniżej maksymalnego poziomu, należy go dolać. Cała operacja jest zakończona wtedy, gdy nagrzewnica działa “na maksa”, a ilość płynu chłodniczego w układzie utrzymuje się na równym poziomie.

Odpowietrzanie układu chłodzenia

Warto też, o ile to możliwe, odpowietrzyć cały układ po wymianie płynu – eliminacja pęcherzy powietrza z obiegu zapewni chłodnicy optymalne warunki działania. W tym celu należy zlokalizować zawór odpowietrzający, delikatnie go odkręcić i zaczekać do momentu, w którym płyn zacznie powoli wyciekać: oznacza to, że układ jest odpowietrzony. Umiejscowienie tego zaworu różni się w zależności od silnika, a niektóre modele aut mogą być wręcz pozbawione tego rozwiązania. 

Wymiana płynu chłodniczego – kiedy, jak często? 

Gdy kontrolka płynu chłodniczego daje o sobie znać, na wymianę płynu może być już za późno. Każdy kierowca musi zatem pamiętać o regularnej wymianie co mniej więcej 2-4 lata (100-200 tys. km) – producenci aut ustalają ten przedział we własnym zakresie. Pamiętajmy jednak, że stosowane w starszych autach specyfiki krzemianowe (nieorganiczne IAT, niebieska barwa) wymagają częstszej wymiany niż nowocześniejsze bezkrzemianowe (OAT/HOAT, czerwona/różowa barwa).

Płyn nadaje się do wymiany także wtedy, gdy jego temperatura zamarzania znacząco się podniesie, stwarzając ryzyko krzepnięcia na mrozie. Kontrola temperatury zamarzania dostępna jest za darmo w każdym warsztacie – warto o niej pamiętać, przygotowując auto na nadejście zimy

Ponadto na bieżąco sprawdzajmy poziom płynu chłodniczego w odpowiednim miejscu na silniku. Ma to duże znaczenie zwłaszcza przed rozpoczęciem sezonu letniego, kiedy zwiększa się ryzyko “zagotowania” silnika. Ilość płynu w układzie kontrolujemy także w zimie, aby zapobiec zamarzaniu kluczowych podzespołów.

płyn chłodniczy pod maską

Jaki płyn chłodniczy wybrać?

Podczas doboru płynu chłodniczego kierujmy się przede wszystkim zaleceniami producenta – informację o tym, jakim czynnikiem zalać chłodnicę znajdziemy np. w instrukcji obsługi czy też w okolicach silnika.

Obecnie na rynku znajdziemy trzy grupy specyfików do chłodnic:

  1. IAT (Inorganic Additive Technology) – płyny z dodatkami nieorganicznymi. Przeznaczone głównie do starszych aut, w których silnik posiada żeliwny blok i aluminiową głowicę, a lutowanie wykonano z ołowiu. W porównaniu do nowszych technologii, stosowanie płynu IAT generuje większą ilość złogów w układzie chłodzenia, dlatego też wymaga on częstszej wymiany (co ok. 2 lata);
  2. OAT (Organic Acid Technology) – płyny z dodatkiem kwasów organicznych. W porównaniu do IAT technologia ta ma same zalety: znosi temperatury w szerszym zakresie, a do tego nie wymaga częstej wymiany (optymalnie co 4-5 lat). Płyny OAT stosuje się w nowoczesnych samochodach wyposażonych w aluminiowy blok i głowicę silnika.
  3. HOAT (Hybrid Organic Acid Technology) – najnowocześniejsze rozwiązanie, które łączy zalety technologii IAT i OAT. Podnosi odporność układu na korozję, a ponadto nadaje się do zastosowania również w silnikach pracujących na czynniku IAT.

Czy można mieszać płyny chłodnicze?

Na rynku znajdziemy różne typy płynów – niektóre z nich można ze sobą mieszać. Jest to jednak obarczone pewnym ryzykiem, bowiem aktywne składniki z obydwu płynów przy nieumiejętnie dobranej mieszance mogą zacząć wzajemnie się “zwalczać”, a w skrajnym przypadku wytworzyć substancję agresywną dla układu chłodzenia

Jeśli więc potrzebna będzie “dolewka”, najlepiej sprawdzi się płyn, który jest już obecny w układzie (lub jego koncentrat). Krótkoterminowym rozwiązaniem, zwłaszcza w cieplejszych miesiącach, może być też uzupełnienie ubytku wodą destylowaną – ale to pomysł dobry głównie w awaryjnych przypadkach. Jego wady opisujemy poniżej. 

Woda zamiast płynu chłodniczego – czy to dobry pomysł?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta: zdecydowanie nie! Chociaż zwykła woda z kranu (podobnie jak płyn chłodniczy) również odprowadza ciepło, to jednak posiada inne temperatury wrzenia i zamarzania, co nie pozostaje bez wpływu na eksploatację auta. Ponadto obecny w niej chlor, wapń i inne związki przedostaną się do elementów całego układu i – w dalszej kolejności – samego silnika. 

Kamień, korozja i osady generowane przez kranówkę będą osadzać się m.in. na pompie wody i w kanałach wodnych, prowadząc do zagotowania silnika, a nawet pęknięcia uszczelki pod głowicą. Przy ujemnych temperaturach zwykła woda może również zamarznąć, prowadząc do pękania poszczególnych części, a nawet całego bloku silnika. 

Woda zamiast płynu chłodniczego? Tylko destylowana!

Jedyną akceptowalną wodą w chłodnicy jest zatem woda destylowana, której użyjemy do przepłukania układu chłodzenia, ewentualnie rozrobienia koncentratu płynu chłodniczego – i w żadnym innym celu!

W sytuacjach awaryjnych może być jednak konieczna dolewka pewnej ilości wody destylowanej do chłodnicy. Tak jak pisaliśmy wcześniej – robimy to przede wszystkim wtedy, gdy nie mamy na podorędziu odpowiedniego czynnika. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *